piątek, 29 marca 2013

Praca copywritera w języku obcym

        O pracy copywritera nie mówi się za dużo. Natomiast jeżeli się mówi to już raczej o "preclowaniu", czyli przeważnie pisaniu śmieciowych tekstów do pozycjonowania za śmieszne pieniądze. Obecnie oferty zleceń można dostać w każdym języku, zapotrzebowanie w czasach globalizacji jest coraz większe i jednego jestem pewien, dobry copywriter może zarobić naprawdę sporo.



      Postaram się opis pracy przedstawić z mojej perspektywy, ponieważ każdy ma odrobinę inne doświadczenia i nie mogę mówić za wszystkich copywriterów. Pracę w tej branży rozpocząłem jakieś 3 lata temu, jeszcze w liceum. Potrzebowałem dorobić sobie do kieszonkowego a kolega rozpoczynał działalność w pozycjonowaniu to jakoś tak się uzupełnialiśmy. Wytłumaczył mi wszystko co powinien wiedzieć początkujący copywriter i pisałem te precle. Zarobki w polskich realiach na zwykłe precle to 1 - 2zł/1000zzs. Pisząc bardzo szybko mogłem zarobić 10-13zł/h co nie jest złym wynikiem, ale po napisaniu 30 tekstów do słów kluczowych "kredyt", "chwilówka" miałem serdecznie dosyć. Przy tego typu zleceniach monotonność jest ogromna i niestety doskwiera bardzo często. Najlepiej jak dostajemy zlecenia różnorodne, niestety należą one do rzadkości. Jeżeli agencja reklamowa współpracuje z firmą zajmującą się projektowaniem ogrodów to dostaniemy i 100 tekstów do napisania o tym opierając się na słowach kluczach, tutaj potrzebna jest kreatywność i samozaparcie. 100 tekstów można napisać spokojnie w 8 godzin, więc można i dostać nawet 150zł dniówkę a to nie jest źle? Owszem, kwota jest niezła, ale kto by chciał pisać 8h dziennie non-stop?  No właśnie, ja popracowałem przy tego typu zleceniach około 1,5 roku, potem poszedłem na studia filologiczne i przy natłoku nauki potrzebowałem bardziej dochodowego zajęcia. Oczywiście w języku polskim zarobić można więcej, są pełnoprawne artykuły, teksty reklamowe itp. Tutaj stawki są naprawdę różne, obecnie piszę od 4 miesięcy newsy na jedną ze stron internetowych to przeliczając wychodzi mi ~400zł miesięcznie za 30min dziennie +-. Praca jest spokojna i dla mnie jako studenta 400zł miesięcznie to do budżetu dosyć sporo. Raz zdarzyło mi się pisać także ofertę dla hotelu 4-gwizdkowego w Warszawie to za stronę A4 wyszło 100zł a pracowałem nad tym 2h więc także był to dobry pieniądz. Niestety większość zleceń, takich dużych biorą agencje reklamowe, nie freelancerzy. Natomiast jeżeli freelancer podłapie się pod większą firmę to może i w polskich realiach zarobić dobrze nie wychodząc z domu.

     Po jakimś czasie decydowałem się na spróbowanie copywritingu w języku angielskim. Pomyślałem, że zarobie więcej a może akurat mój język jest na tyle dobry aby zleceniodawca chciał za takie teksty płacić. Osobiście jeżeli nie znamy angielskiego na poziomie przynajmniej C1 to nie polecam się brania za copywriting w tym języku, narobimy sporo błędów i klient może do nas nie wrócić. Jeżeli chodzi o stawki w języku angielskim to osobiście biorę 7-9zł/1000 zzs więc jak widać 4-5x  więcej a piszę głównie precle. Na pełnowartościowe artykuły jeszcze nie czuje się na siłach a przy takich zarobić można i 14-20zł/1000zzs (przeliczam z obcych walut), polscy zleceniodawcy z reguły płacą trochę mniej. Spokojnie pracując jestem w stanie zarobić i 30-70zł/h, wszystko zależne od tematyki no i przede wszystkim chęci do pracy. Raz dostałem e-maila od polskiego pracodawcy, który szukał copywritera w języku włoskim, płacił 10zł/1000zzs za precle, praca na 4h dziennie. Po przekalkulowaniu wyszło, że  można było zarobić 2500 zł pracując na umowę zlecenie przez 4h dziennie średnio. Niestety nie znałem nikogo z włoskim a sam też nie władam tym językiem więc nie mogłem mu pomóc. Natomiast z drugiej strony znam firmę, która płaci 3zł brutto! za 1000zzs w angielskim/niemieckim co jest dla mnie stawką śmieszną i żaden szanujący się, dobrze władający językiem filolog nie podejmie się takowej współpracy. Oczywiście w zleceniach nie można wybrzydzać, szczególnie początkowo i pomimo iż ostatnio z racji natłoku nauki w szkole nie pracuje prawie w ogóle, nie licząc wspomnianej wyżej strony www.

     Zauważyłem także jeszcze jedną kwestię, o wiele lepiej być dobrym w jakiejś wąskiej dziedzinie i szukać stałego zleceniodawcy niżeli mielibyśmy znać kilka branż po łepkach. Specjalista zawsze zarobi lepiej a porządne firmy chcą porządnych usług. Osobiście idę w bankowość, finanse, ekonomie. Tak samo z tłumaczeniami pol-ang (no i miejmy nadzieję, że francuski z czasem dojdzie do tego), chciałbym zajmować się tym na stałe. Odpowiada mi taki styl pracy, w domu przed komputerem. Pracuje kiedy chce, w jakich chce godzinach i nikt nie stoi mi nad głową, oprócz deadlinów, które akurat są zmorą. Ciekawą sprawą jest także fakt, że copywriter może zarobić więcej niżeli tłumacz, ponieważ ten pierwszy tekst musi pisać od 0, drugi tylko tłumaczy. Jednak temat stawek jest tak obszerny, że aby zebrać wszystkie informacje należałoby poświęcić temu z dobry miesiąc.

Co jeżeli znamy np holenderski/czeski/japoński/niemiecki i szukamy zleceń, których na polskich stronach typu www.getak.pl , www.oferia.pl nie ma ? Wtedy szukamy na stronach zagranicznych, składamy oferty, sami poszukujemy zleceniodawców. Dobrze mieć przygotowane CV oraz portfolio w języku obcym. Im więcej języków znamy na biegłym poziomie tym lepiej dla nas. W dobie kryzysu zleceń oczywiście zauważyłem jest nieco mniej, ale marketing internetowy się nie kurczy a to nas głównie obchodzi. Pracy jest naprawdę dużo, zarobki także jak na polskie warunki są naprawdę niezłe więc dlaczego nie spróbować? Najwyższej nie wyjdzie nam. Oczywiście jest to mega skrócony opis zawodu, nie wspominałem tutaj o zleceniach "na wczoraj", o marudzeniu klientów itp, ale to temat rzeka ;)

Jeżeli są jakieś pytania to zostawiajcie w komentarzach, chętnie odpiszę.

Pamiętajmy, że do nas nic samo nie przyjdzie i o wszystko musimy sami walczyć!

8 komentarzy:

  1. hej!
    Przyznam, że sama mam zamiar zająć się tłumaczeniami, ale temat takiej 'domowej' pracy w różnych formach jest ciekawy, o copywritingu jeszcze nie myślałam :) gdy się spojrzy na same stawki o których piszesz, pierwsza myśl, która przychodzi do głowy to '7-9zł/1000zzs?!' wydaje się to mało, biorąc pod uwagę, że tłumacz za zwykłe tłumaczenie może dostać ok. 30 zł/1800zzs, ale wszystko zależy od upodobań. Najbardziej nurtujące mnie pytanie: Jak zacząć zarabiać? Wyczytałam, jak sam to zrobiłeś, ale jakbyś miał komuś doradzić? myślisz, że szukanie przez strony typu http://www.zlecenia.przez.net/ ma sens, czy lepiej od razu podczepić się w jakimś biurze?
    Pozdrawiam i zapraszam
    http://english24na7.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej!

    Przede wszystkim tłumaczowi, szczególnie początkującemu ciężko o 30zł/1800 zzs i trzeba przeważnie tłumaczyć teksty specjalistyczne. Pomyśl o wszystkich podatkach, prowizjach biura itp. Dodatkowo ja jestem studentem i podałem stawki za copywriting dla studentów a nie jak Ty w przypadku tłumaczeń profesjonalnych, trzeba na to wziąć także poprawkę :) Z tego co się orientuje profesjonalny copywriter z dyplomem bierze 20-30zł/1000zzs, ale to trzeba naprawdę być dobrym, ja ciągle się ucze. Oczywiście cięzko ustawic jedna stawke, w zagranicznych firmach mozna brac i 3-4x tyle... Tutaj naprawde WSZYSTKO zalezy od tego ile firma jest w stanie placic i za co, ciezko podac jednoznaczne kwoty, ja podalem (7-9zl) za niskie stawki, mniej to nikt chyba nie placi a przynajmniej publicznie o tym nie mowi ;)

    Co do pracy copywritera to obecnie pracuję dla jednej z firm i zajmuje się pisaniem tekstów na blogi amerykańskie o tematyce motoryzacyjnej, nie są to teksty specjalistyczne, luźne teksty na temat samochodów, biografie kierowców itp. Za jeden tekst dostaje 30zł netto a na pisaniu jego schodzi mi 30-40 min pisanina (pomijam w między czasie Youtuba, Facebooka itp) więc jak sie zepnie pośladki to można zarobić i 50-60zł/h pracy przed komputerem. Dla mnie, jako dla studenta to pieniądze spore i pozwalają mi na wiele rzeczy.

    Co do poszukiwania zleceń to polecam oferia.pl / Forum PIO (pozycjonerskie) na Gumtree można znaleźć itp. Trzeba po prostu szukać, jest tego sporo.

    Również pozdrawiam ! : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Praca copywritera w ogóle nie jest łatwa, a już pisanie w języku obcym tym bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie teksty pisze firma http://www.laetari.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat nie zgodzę się z tym, że na Oferii nie ma ofert dla copywriterów w obcych językach, co można łatwo sprawdzić tutaj http://oferia.pl/zlecenia/marketing-reklama/copywriting . Ogólnie z copywritingu jest po kilka ofert dziennie i czasem widzę w najróżniejszych językach. Ew. można szukać na portalach zagranicznych, posiadających polską wersję swojej strony.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na swoim blogu, starałem się opisać wpływ znajomości języków obcych na pracę copywritera. Znajomość języka angielskiego przydaje się przy redagowaniu tekstów, nawet w przypadku, gdy tworzymy teksty głównie po polsku. Co do innych języków, trudniej je wykorzystać, ale jeśli je znamy to łatwiej wyróżnić się na tle konkurencji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciężko pracuje się copywriterowi bez języków obcych. Jeden to też mało. Na kursie językowym, w którym ostatnie uczestniczyłem, odkryłem bardzo ciekawą metodę nauki jednego języka obcego, korzystając z języka obcego, który już znamy. B. poleca,

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecam
    nauka angielskiego w domu jako uzupełnieni nauki copywritingu. 12 sposobów na naukę angielskiego w domu.

    OdpowiedzUsuń